Klub Miłośników Kultury Asyryjskiej
|
|||||||||||||||
![]()
|
|||||||||||||||
| strona główna archiwum kontakt dziś mamy dzięki Bogu 23 lutego 2012 NASZE LINKI | |||||||||||||||
| 24/9/2008 Nowa strona SZLOMO!
Zapraszamy na nową stronę SZLOMO! Wszystkie materiały zostały przeniesione na nową stronę www.szlomo.pl. Od października 2008 wszystkie nowe wiadomości i artykuły są umieszczane na nowej stronie. Zapraszamy więc do odwiedzania szlomo.pl! ![]() 12/9/2008 Kolejna zbrodnia
![]() Ankawa donosi, że w dniu 10 września 2008 roku został zamordowany przez „nieznanych sprawców” chrześcijanin Raian Nafei Dżamua. Wydarzenie miało miejsce w Mosulu, niedaleko domu męczennika. Dwa tygodnie wcześniej został porwany ojciec Raiana. Wobec niezapłacenia okupu, porywacze zamordowali go i wyrzucili jego ciało na ulicę miasta. Jedynym powodem zabijania i porywania chrześcijan Iraku (przeważnie Asyryjczyków, należących do Kościoła Chaldejskiego) jest to, że wyznają oni wiarę w Jezusa. Porywacze i mordercy są przekonani, że Allahowi te akcje się podobają, i że Allah wynagrodzi ich za to rajskimi ogrodami pełnymi gotowymi do nieskończonego seksu dziewic. Niestety, żadna poważna instytucja muzułmańska nigdy w ciągu półtora tysiąca lat istnienia islamu nie orzekła, że takie myślenie jest niezgodne z Koranem. I nie zanosi się na to, by kiedykolwiek ktoś oprócz „niewiernych” uznał, że islam zabrania porywać, gwałcić i mordować chrześcijan. Zdjęcie minaretu Al-Hadba wielkiego meczetu w Mosulu pochodzi ze strony www.encyclopedia.com Zapraszamy również do przecytania nowego artykułu o Asyryjczykach, zmuszonych do ucieczki do Libanu. 10/9/2008 Czy kiedyś będzie inaczej?
28 sierpnia, o siódmej rano, grupa czterech zamaskowanych terrorystów porwała w Bagdadzie, w dzielnicy Ar-Riad, 43-letniego Jana Talię Dawida Jardani’ego. Porwany pochodzi z asyryjskiej wsi Jarda w północnym Iraku, a od wielu lat mieszka i pracuje w Bagdadzie i należy do ludzi, którym nie powiodło się w życiu najlepiej. Świadkowie porwania widzieli, jak uzbrojeni mężczyźni zatrzymali samochód, którym jechali, obezwładnili swoją ofiarę, zawiązali oczy taśmą i błyskawicznie zepchnęli do bagażnika i odjechali. Na drugi dzień bandyci zatelefonowali z komórki porwanego do jego szwagra i żądali okupu w wysokości 50 tysięcy dolarów za jego uwolnienie, dając mu na to trzy dni czasu, grożąc, że w przeciwnym razie wyrzucą zwłoki zakładnika na ulicę. Porwany jest żonaty i ma dzieci. Po inwazji wojsk irackich na Kuwejt (za czasów Saddama) został jeńcem wojennym w Arabii Saudyjskiej. Żona porwanego zwróciła się z rozpaczliwym apelem do wielu organizacji asyryjskich w Iraku i w diasporze o zbiórkę pieniędzy, aby uratować męża, podając numer telefonu szwagra (brata porwanego), który mieszka w USA. Po upływie terminu terroryści zadzwonili do żony porwanego i zaproponowali obniżenie kwoty do 30 tysięcy dolarów. Dzielna żona poinformowała porywaczy, że dotąd udało jej się zebrać jedynie 10 tysięcy dolarów i prosiła o jeszcze kilka dni. Następnego dnia, 30 sierpnia, niespodziewanie usłyszała głos porywaczy. Zgodzili się uwolnić jej męża za 10 tysięcy dolarów. Po otrzymaniu kwoty, porwanego wyrzucono z samochodu na ulicy Abu Nuwwas w Bagdadzie. Był w bardzo złym stanie. Na chwilę obecną przebywa w szpitalu. Rodzina porwanego dziękuje wszystkim, którzy pomogli. To porwanie, jedno z wielu, zakończyło się szczęśliwie uwolnieniem... Ale czy po miesiącu ten sam człowiek, albo ktoś inny, nie zostanie porwany? Módlmy się za braci w Iraku oraz za ich prześladowców – aby jednym dał moc ducha i wytrwałość w wierze i w nieszczęściach, a drugim dał opamiętanie i łaskę nawrócenia do Jedynego Prawdziwego Boga, Miłosiernego i przebaczającego, nienawidzącego przemocy ale łaskawego dla pokutujących, do Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Źródło: ankawa.com 3/9/2008 Smutne wiadomości z Iraku
Asia News donosi, że dwóch kolejnych chrześcijan w Iraku padło ofiarą fundamentalizmu muzułmańskiego. Doktor Tarik Kattan 65 lat, został porwany, a za jego uwolnienie zapłacono 20 tys. dolarów. Jednak porywacze uznali, że to za mało, i zamordowali go. Drugi porwany chrześcijanin, Nafi Haddad, zginął dwa dni temu, ale informację o tym opublikowano dopiero dzisiaj. Nie wiadomo, czy rodzina zdążyła zapłacić za jego uwolnienie. Obaj wyznawcy Chrystusa zginęli w Mosulu położonym niedaleko ruin starożytnej stolicy Asyryjczyków, Niniwy. Placówka Asia News w Mosulu oczekuje, że muzułmańska społeczność potępi te niekończące się barbarzyńskie akty porwań dla okupu i morderstw chrześcijan za wiarę. Muzułmanie właśnie rozpoczęli swój święty miesiąc Ramadan, i powinni chyba wiedzieć, że ich religia jest religią pokoju. Tymczasem jak dotąd żaden przywódca muzułmański nie potępił aktów porwania chrześcijan dla okupu jako niezgodnych z Koranem. Z historii natomiast wiadomo, że prawie 80% dochodów Kalifatu w pierwszych wiekach islamu stanowiły płacone przez chrześcijan haradż oraz dżizja, czyli podatek dający prawo żyć i zachowywać swoją wiarę. 2/9/2008 Asyryjczycy wracają do Bagdadu
Agencja informacyjna AINA donosi, że 45 chrześcijańskich rodzin asyryjskich powróciło do swoich domostw w bagdadzkiej dzielnicy Dora. Lokalne władze wzywają uchodźców do powrotu i obiecują wsparcie. zauważono również większą aktywność na miejscowych rynkach. Jest to, oczywiście, kropla w morzu. W całym Iraku około 500 tys. chrześcijan musiało porzucić swoje majątki i domostwa i ratować życie ucieczką. Większość z nich schroniła się w pobliskich krajach: Syrii, Libanie, Jordanii, część uciekła do Europy. Niektóre rodziny porzuciły swoje domy w Bagdadzie i przeniosły się do doliny Niniwy w pólnocnym Iraku, gdzie mieszka większość irackich chrześcijan. Miejmy nadzieję, że polepszenie warunków życia i bezpieczeństwa w Bagdadzie nosi charakter stały i przyczyni się do uratowania miejscowej społeczności wyznawców Chrystusa. 24/8/2008 Mar Emmanuel III Cardinal Delly
![]() We wrześniu InsideCatholic.com planuje uhonorować Arcybiskupa Bagdadu kardynała Mar Emmanuela III Delly’ego jako wybitnego przywódcy katolickiego, oddanego pracy duszpasterskiej. W ten sposób pragnie się docenić cierpienia i wytrwałość chrześcijan Iraku. Na uroczystości zostanie uhonorowana również pamięć Arcybiskupa Paulosa Faradża Rahho oraz księdza Ragida Ganni’ego, którzy ponieśli ostatnio śmierć męczeńską za wyznawaną wiarę w Chrystusa. Mar Emmanuel III Cardinal Delly jest Patriarchą Babilonu Kościoła Chaldejskiego. Urodził się 6 października 1927 roku w Tel Keppe, otrzymał święcenia kapłańskie 21 grudnia 1952 r. W grudniu 1962 roku został ordynowany na biskupa. Źródło: catholicnewsagency.com 11/8/2008 Wizyta w telewizji Isztar
![]() Podczas swojego pobytu w Ankawa, mieście w północnym Iraku o zdecydowanej przewadze ludności asyryjskiej, biskup Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego Antiochii w Aleppo, Grigorios Juhanna Ibrahim, znany animator kultury i wieloletni działacz w Światowej Radzie Kościołów, odwiedził siedzibę znanej satelitarnej telewizji Isztar, którą założył asyryjski filantrop Sarkis Aghadżan. Biskup zapoznał się z bieżącymi sprawami telewizji, gratulując pracownikom sukcesu, który osiągnęła telewizja dzięki różnorodności prezentowanych programów oraz dbałości o czystość języka. Biskupa przywitał pan Aghadżan oraz dyrektor generalny sekcji ormiańskiej, Razmik Muradian. W 40-minutowym wywiadzie udzielonym red. Ricie Bazi, dwukrotnie wyemitowanym, bp Grigorios życzył Irakowi przezwyciężenia obecnych trudności, w których się znalazł, przywrócenia ładu, wzajemnego poszanowania i konstruktywnej współpracy między jego obywatelami, bez względu na religię, wyznanie, narodowość i język. Nie krył też swej radości z zauważalnej aktywności kulturowej ludności asyryjskiej w Dolinie Niniwy. Choć „Isztar” jest telewizją asyryjską, o czym świadczy jej nazwa oraz logo (któż nie słyszał o bogini Isztar!), z założenia stanowi forum dla wszystkich Irakijczyków; nadaje urozmaicone audycje arabskie, ormiańskie, turkmeńskie, a nawet kurdyjskie, z przewagą jednak programów dotyczących Asyryjczyków. Cieszy się dużym uznaniem, także ze względu na jakość obrazu i dźwięku oraz tematykę emitowanych programów i ich aktualność: dużo miejsca zajmują w nich reportaże poświęcone literaturze, kulturze ludowej oraz życiu i dokonaniom Asyryjczyków w diasporze. Warto też zaznaczyć, że jej sztab jest na bieżąco z wydarzeniami światowymi, które czytają z reguły młodzi Asyryjczycy odziani w strojach ludowych z różnych regionów. Łącząc starożytność ze współczesnością, „Isztar” rozwija asyryjską świadomość narodową, pokazuje historyczne bogactwo poszczególnych Kościołów, gości pisarzy i twórców, promuje ideę ustanowienia asyryjskiej autonomii w północnym Iraku. Jest ona jedną z pięciu aktualnie działających asyryjskich telewizji satelitarnych: dwie są ulokowane w Szwecji, jedna w USA, a dwie w Iraku. źródło: alepposuryoye.com 6/8/2008 Milicja chrześcijańska w Iraku
Wojska amerykańskie zezwoliły na utworzenie milicji w celu ochrony mniejszości chrześcijańskiej w Iraku. Ponad 250 uzbrojonych w ciężką broń maszynową mężczyzn pod dowództwem ks. Jusufa Johannesa patroluje chrześcijańskie osiedla w dolinie Niniwy oraz chrześcijańskie dzielnice Mosulu. "Jesteśmy zmęczeni oczekiwaniem na skuteczną akcję naszego Rządu. Zostaliśmy zmuszeni, by bronić naszych domów i rodzin we własnym zakresie" - mówi Jusuf. "Jeżeli oni nie szanują nas jako ludzi, będą musieli uszanować nas ze względu na broń, której możemy użyć broniąc naszych bliskich" - mówi Jehia Karlo, posterunkowy, chroniący wjazdu do jednej z chrześcijańskich wiosek. Milicjanci mają prawo zatrzymać i skontrolować każdego człowieka i każdy pojazd, który się wyda im podejrzany. Lokalnej policji to się nie specjalnie podoba, ale ostatecznie akceptuje ona te działania. "Te działania mogą wydawać się nielegalne, ale na pewno pozwolą uratować niejedno życie" - powiedział oficer policji w Mosulu, który wolał pozostać anonimowy. Annuar, nauczyciel w chrześcijańskiej szkole podstawowej, mówi: "Niestety, niektórzy tutaj potrafią szanować tylko tych, kto ma taką samą broń, jak oni. Dlatego nasza nowa milicja stwarza szanse do zmiany naszej smutnej rzeczywistości na lepsze". Rzecznik Chrześcijańskiego Stowarzyszenia na rzecz Pokoju (Christian Peace Association) Łukasz Barini powiedział: "Każdy człowiek ma prawo wierzyć w co chce. My pragniemy pozostać przy wierze i tradycji kulturowej naszych przodków, nikogo nie krzywdząc. Niestety, niektórzy nie chcą nam na to pozwolić". Miejmy nadzieję, że te działania ograniczą liczbę ataków na chrześcijan w Iraku, którzy w ciągu ostatnich niespokojnych lat byli łatwym celem dla terrorystów i chuliganów. źródło: aina.org :: następne |
Starsze nowiny: 2008 wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 2006 2005 Jeszcze: zobacz księgę gości |
||||||||||||||
(c) 2002 szablon Alleluja!pl![]() ![]() ![]() ![]() ![]() miłych gościw tej chwili stronę ogląda 3 osób zagłosuj na nas: ![]() |
|||||||||||||||